child-1044177_1920

Z pamiętnika mamuśki part. 4

W mieszkaniu słychać tupot małych stóp. Kiedy otwierają się drzwi, biegnie żeby wyjść naprzeciw dopiero co przybyłemu. Gdy jestem to ja lub małżonek, jego buzia promienieje uśmiechem, a oczy rozświetla najczystsza i najszczersza w swej postaci radość. A kiedy w drzwiach stają dziadkowie czy któraś z cioć, nieśmiało się uśmiecha i szuka spojrzeniem naszej obecności, […]